13 lekcji, które dał mi 2016 rok.

13 lekcji, które dał mi 2016 rok.

Rok 2016 był dla mnie i mojej rodziny przełomowy pod wieloma względami. Sprzedaliśmy biznes, który niestety zaczął nas mocno wykańczać psychicznie. Pod wieloma względami- ciężkie relacje z pracownikami, wypalenie zawodowe i w końcu zmęczenie fizyczne, bo praca pochłaniała nasz każdy czas, łącznie z weekendami. Te przyczyny spowodowały z kolei brak nowych, świeżych pomysłów na wydarzenia, promocje i kontakt z klientami.
Z perspektywy czasu uważam, że sprzedaż tego biznesu, krótki odpoczynek a następnie zajęcie się zupełnie czymś innym, było jedną z najlepszych decyzji w naszym życiu. Owszem, może teraz nie działamy na tak dużą skalę jak wcześniej, ale z drugiej strony brak odpowiedzialności za pracowników, za lokal, za duże koszty prowadzenia działalności, jest tak bardzo oczyszczający i pozytywnie nastawiający do życia, że czasem się zastanawiam, jak myśmy dali radę.

 

mojacafe
Dzięki odcięciu się od poprzedniego życia zawodowego, miałam otwartą głowę i zaczęłam się uczyć. Najpierw nowego zajęcia, które teraz wykonuję, potem budowania relacji, szukania innego rodzaju klienta niż do tej pory oraz filozofii sprzedaży.
Dlatego uważam, że rok 2016 dał mi ogromną ilość życiowych lekcji. Jakich? 

1. Zawsze słuchać siebie i swojej intuicji.

Jeśli czujesz, że coś jest nie tak, że coś nie współgra z twoim ja, że robisz coś wbrew sobie- zostaw to. Odetnij grubą kreską.

 

mojacafe śniadania
2. Czasem krok wstecz jest najlepszym co możesz zrobić dla siebie i swojej rodziny.

Kiedyś usłyszałam takie mądre zdanie, które chyba stało się poniekąd moim osobistym motto-

„robię krok do tyłu aby wziąć rozbieg”.

Czasem warto na chwilkę wycofać się z tych rzeczy, które wydawało Ci się, że kochasz robić. Może wykańczają cię od środka? Może nawet o tym nie wiesz. Zatrzymaj się na chwilę i spróbuj spojrzeć z boku. Lepiej, w ochronie twojego zdrowia po prostu, wyciszyć się na jakiś czas.

 

śniadanie w mojacafe
3. Tylko wspólnie spędzony czas to największa wartość, którą możesz pokazać i dać dziecku. 

Nie zabawki, nie galerie handlowe ale wspólnie spędzony czas. Zawsze śmieszy mnie, jak internety w piątek pękają w szwach od pytań typu- gdzie z dzieckiem w ten weekend, gdzie się coś fajnego dzieje? I pędzą ludzie do tych galerii handlowych, do Ikei tłuc się o miejsce parkingowe, w kolejce stać po klopsy. Bo weekend, bo trzeba przecież wszystko NARAZ zrobić!
Dla nas czas wolny to wspólne oglądanie „długiej bajki”, „Przyjaciół” czy czytanie książek, lepienie z plasteliny, malowanie farbami. Często jeździmy po prostu do najbliższego lasu, nad jeziorko, na zwykłą polanę. I wierz mi, dziecko będzie najlepiej pamiętać właśnie te momenty. Nie stanie w kolejce do kasy, nie loda wśród tłumu.

 

kawiarnia kraków
4. Odcinaj wampiry energetyczne.

 Nic dobrego nie wnoszą w twoje życie , a doprowadzają Cię tylko do poczucia frustracji.
Dawno mówiła mi to moja mama i babcia, ale nigdy w to nie wierzyłam. Nie wierzyłam, że są wokół nas ludzie, którzy ciągną naszą pozytywną energię i wyczerpują ją poprzez narzekanie, podkopywanie, wiecznie smętną minę.
Tak się składa, że często takie osoby nie mają pomysłu na swoje życie, nie mają pasji, nie potrafią się niczym sami zainteresować. Dlatego czerpią tą wiedzę od Ciebie pozbawiając jej Ciebie- tak po prostu.
5. Nie zadowolisz wszystkich ponieważ nie jesteś idealna i nie każdy musi Cię polubić.
To dosyć trudna lekcja do zaakceptowania, szczególnie w dzisiejszych internetowych czasach, kiedy WSZYSCY mają coś WAŻNEGO do powiedzenia. Ładne obrazki na Instagramie przyciągają tysiące serduszek, idealne obrazki z naszego śniadania wzbudzają zachwyt. A przecież życie nie jest tak idealne!
Ważne jest aby mieć w sobie takie pokłady motywacji i jakiejś pewności siebie (choć wydaje mi się, że przychodzi to z wiekiem) aby

nie musieć szukać taniego poklasku od obcych ludzi.

Kiedy sama się sobie podobam to nie pędzę od razu pstrykać zdjęcia i wrzucam na insta. Po prostu patrzę w lustro i mówię sobie- jest ok. Kiedy moje dziecko robi dla mnie przedstawienie- owszem nagrywam filmik, ale wysyłam go do dziadków i do taty w pracy, a nie w świat internetowy.

kraków kawiarnia

Czego jeszcze dowiedziałam się w roku 2016?

6. Poznałam moc planowania.

Najpierw ostrożnie planowałam tydzień, potem zakupy, potem miesiąc obecnie próbuję planować kolejny rok. Skrupulatnie planuję nasze wydatki domowe i firmowe. Przewiduję wpływy i wydatki. Prowadzę domowy budżet i dzięki temu mam pełną transparentność jeśli chodzi o przepływ pieniędzy. Plan finansowy na najbliższy czas? Stworzenie poduszki finansowej na nieprzewidziane wydarzenia. Klapki na oczach otworzyła mi książka Harva Ekerta oraz Marcina Iwucia.

 

mojacafe

 

7. Odkryłam blogi rozwojowe, organizacji czasu i organizacji finansów.

Dzięki blogom rozwojowym zaczęłam planować, zaczęłam też planować posty blogowe i pracę z blogiem. Blogi dotyczące organizacji finansów to ciągle niezgłębiona wiedza, ciągle pojawiają się nowości więc czytam, słucham podcastów i czytam książki blogerów.

8. Zaczęłam cenić swój czas.

Nie odbieram telefonów po 17-tej, nie pracuję w weekend bo to czas tylko dla naszej trójki, nie jeżdżę po galeriach czy sklepach bo to tylko nerwy i strata pieniędzy. Nie wnoszą absolutnie nic do rozwoju mojego dziecka a i mojego męża takie wycieczki przyprawiają o stres.

śniadanie w Krakowie
9. Kupuję świadomie.
Zakupy spożywcze planuję na cały tydzień według menu obiadowego. Planuję tydzień jeśli chodzi o menu, wiem kiedy kto z nas je na mieście, czy w weekend jesteśmy w domu czy gdzieś jedziemy. I kupuję według listy.

Stworzyłam capsule wardrobe dla siebie i dla Majki. Mam stworzone komplety ubrań na co dzień oraz na spotkania biznesowe więc jeśli czegoś mi brakuje, ta mam zapisane i podczas wyprzedaży nie kupuję byle czego „bo może się przyda”, tylko szukam konkretnie jednej, dwóch rzeczy np. teraz wiem, że na wiosnę, lato potrzebuję fajnej skórzanej kurtki do sukienek i tunik. Na spotkania biznesowe muszę dokupić beżowy lub biały żakiet.
Kiedy mam więcej czasu, idę po sklepach i przymierzam co mi pasuje i czego szukam aby potem w trakcie wyprzedaży kupić te ubrania online.

 

10. Systematycznie wywołuję zdjęcia w postaci fotoksiążek.

Planuję też sesje rodzinne aby mieć pamiątki z każdego roku naszej rodzinki. Już teraz zapisałam się na sesję na dzień mamy!

11. Nauczyłam się wyznaczać cele krótko i długo terminowe.

Codziennie rano spisuje swoje cele na dany miesiąc- dzięki temu mój mózg podświadomie nastawia się na ich realizację. I rzeczywiście zaczyna to działać!

dziewczynka z sercem
12. Przynajmniej raz w miesiącu staram się szkolić i uczestniczyć w konferencjach networkingowych. Poznaję ludzi, którzy zajmują się swoim biznesem i, tak jak ja, szukają kontaktów. Wymieniamy się informacjami, a później z wybranymi buduję relację. Dzięki szkoleniom nauczyłam się jak współpracować a nie konkurować.
Networking i budowanie relacje to jedyna najskuteczniejsza metoda dotarcia do klienta biznesowego. Powołując się na kogoś zawsze łatwiej móc przedstawić swoją ofertę.
13. Postanowiłam nie uciekać od problemów ale stawić im czoła.

Wiele spraw mam jeszcze do zamknięcia ale systematycznie je prowadzę i doprowadzę do szczęśliwego finału.

mojacafe kraków

 

2016 rok dał mi aż 13 nowych lekcji życia. Jestem wdzięczna za każdą z nich ponieważ budują moje doświadczenie, a

jesteśmy przecież kulą śnieżną naszych przeżyć.

Nowe odkrycia doklejamy do niej tworząc lepszą wersję samego siebie.

 

Cudowną sobotę zaczęliśmy od śniadanka w MojaCafe. Maja ma na sobie sukienkę z Zary.

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, będzie mi miło jeśli go skomentujesz lub/i udostępnisz.

 

Jeśli chcesz być na bieżąco z kolejnymi artykułami na blogu, polub nas na FACEBOOKU.

  • Punkt drugi muszę zastosować w swoim życiu 🙂 czasem warto jest na chwilę się wycofać aby wrócić ze zdwojoną siła

  • Dla mnie najważniejsze, z tego co pisałaś o sobie, jest punkt o kroku w tył. Dlaczego? Każdy chyba powinien od czasu do czasu to zrobić, by zrewidować swój życiowy bagaż. Dzięki temu może wówczas zrobić pełny remanent, podobny do tego, jaki Ty zrobiłaś ze swoim życiem 🙂
    Myślę, że to post inspirujący. Inspirujący do wglądu w siebie i spojrzenia z boku na swoje życie! Dzięki 🙂

    • Sandra Nowicka-Nowak

      Remanent życiowy- to dobre określenie! CIeszę się, że post okazał się pomocny!

  • Joanna Kołpak

    Część robię, ale za większość Cię podziwiam. Za czas na szkolenia raz w miesiącu, za planowanie i za wywoływanie zdjęć …

  • Sporo tych lekcji i na pewno każda jest baaardzo wartościowa!

  • Muszę przyznać, że po raz kolejny spotykam się z pochwalaniem kwestii planowania – obiadów, zakupów, zajęć – i zachwalania skuteczności takiego postępowania. Myślę, że może pora się nad tym zastanowić, zwłaszcza że po pojawieniu się 2 dziecka wydatki rosną, ale wpływy już niekoniecznie. Poza tym uważam też, że kwestia kroku w tył to bardzo istotna rzecz – podoba mi się motto o rozbiegu – podobnie jak odcięcie się od ludzi, którzy nie wnoszą nic pozytywnego do twojego życia. Fajny post 🙂

    http://matkowac-nie-zwariowac.blogspot.com

    • Sandra Nowicka-Nowak

      Dziękuję bardzo!

  • Danuta Brzezińska

    Nie przerobiłam 1 i 10, a 12 mimo, że sama szkolę innych to też szkolę się ciągle, a może uczę:-)

    • Sandra Nowicka-Nowak

      Wiedzy nigdy za wiele.

  • Jola Drankowska

    Bardzo przydatny tekst, idealny dla mnie na ten monet. Właśnie słuchając się mojej intuicji robię krok wstecz nie dowierzając przy tym, że na prawdę to robię. Ja również kiedyś odwlekałam problemy na przyszłość, aż urosły do takiej rangi, że od tej pory już zawsze od razu stawiam czoła wyzwaniom. Nad planowaniem muszę popracować 🙂 Co do czasu z dziećmi uważam tak samo jak Ty, nie ma nic ważniejszego, nawet dzieci same to powiedzą 🙂 Dziękuję za wpis, wiele ważnych rzeczy na ten moment przeczytałam, które mnie pokrzepiły na duchu 🙂

    • Sandra Nowicka-Nowak

      Jak bardzo się cieszę, że znalazłaś inspirację! Powodzenia w twoich decyzjach!

  • Czasem trzeba zrobić krok by żyło nam się lepiej. Spokój ducha jest ważny!

    • Sandra Nowicka-Nowak

      Dokładnie!

  • Super wpis! Wartościowe lekcje, pozytywna energia i radość życia. Miesiąc temu zakończyłam spółkowy biznes i koncentruję się na swojej firmie – mojej życiowej pasji. Tamta decyzja sporo mnie emocjonalnie kosztowała, ale dała też prawdziwą wolność!

    • Sandra Nowicka-Nowak

      Dokładnie! Miałam podobnie, duży biznes, duże koszty, duża odpowiedzialność i mega stres każdego dnia! A teraz powolutku, pomalutku w swoim tempie tak żeby fajnie żyć!

  • Bardzo przyjemna i wartościowa lektura. Zgadzam się w 100%, że aby się rozpędzić warto jest zrobic krok w tył.

  • Czarna Skrzynka

    Cieszę się, że w porę zareagowałaś 😉 Trafne spostrzeżenie w punkcie 1! Zawsze trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: „Jak ja się z tym czuję?” To jest chyba ta intuicja, która czasami pozwala uniknąć katastrofy, kiedy na pierwszy rzut oka wydaje sie, że wszystko idzie cacy!

    • Sandra Nowicka-Nowak

      Dokładnie!

  • Och Wychowanie

    Warto w którymś momencie zrobić sobie stop-klatkę. Dla mnie szczególnie cenny jest mój czas oraz świadomość konieczności oderwania się od tego, co ciągnie w dół. Cenny wpis, pozdrawiam 🙂

  • Przyjemnie się to czyta 🙂 Bardzo fajnie, gdy z każdego doświadczenia jesteśmy w stanie wyciągnąć wnioski, nauczyć sie czegoś na przyszłość 🙂

  • Pingback: 10 sposobów na udaną wiosnę | MajciaKombinuje.pl - parentingowy blog biznesmamy()

  • Bardzo fajny wpis – dla Ciebie rozliczenie z przeszłością, ale dla innych motywacyjny tekst. Pewnie, że trzeba żyć ze sobą w zgodzie, bo inaczej to, co robisz Cię wykańcza.
    Wszystkiego dobrego!

    • Sandra Nowicka-Nowak

      Dziękuję

  • Niezłe te punkty – niby oczywistości – ale jednak zebrane w jednym temacie sprawiają, że człowiek od razu porównuje do siebie. I zastanawia się nad czym jeszcze powinien popracować 🙂 Dzięki za motywacyjnego kopa 😀

    • Sandra Nowicka-Nowak

      Proszę bardzo 🙂

  • Pingback: 5 rzeczy za które jestem wdzięczna na 35 urodziny. | MajciaKombinuje.pl - parentingowy blog biznesmamy()