5 rzeczy za które jestem wdzięczna na 35 urodziny.

5 rzeczy za które jestem wdzięczna na 35 urodziny.

wpis w: BLOG, MAMA KOMBINUJE | 13

Nigdy jeszcze nie byłam tak świadoma swojej wartości, nigdy nie byłam tak świadoma swoich przeżyć i doświadczeń. Moja twarz odzwierciedla wszystkie moje perypetie ostatnich lat. Znam powód pojawienia się każdego siwego włosa na mojej głowie. Niczego nie żałuję, każde doświadczenie dolepiłam do mojej kuli śnieżnej. Może i zniknęła moja naiwność, i trochę trudniej mi jest marzyć, ale potrafię znaleźć wspólny język z młodą osobą, która szuka porady, jak i ze starszym człowiekiem, z którym możemy na równi wymienić się doświadczeniem.

 

balony

 

Przeżycia ostatnich kilku lat sprawiły, że bardziej doceniam. Cieszę się każdą drobnostką, każdą wspólną chwilą z Michałem i Majką. Za co jestem najbardziej wdzięczna na 35 urodziny?

 

mama nad wisłą

 

1. Rodzina

Ta, którą tworzę z Michałem, ta którą mam z mamą i teściami. Nie jest za duża, dlatego cieszę się każdą wspólnie spędzoną okazją, każdą wizytą. Widzę, jak ważne jest to dla Majki, jak odlicza i przeżywa przyjazd babci Jolci czy dziadków. Tak bardzo marzy mi się kiedyś całkowity spokój dla naszej rodziny, pracujemy nad tym usilnie 🙂 Największym spoiwem naszej rodziny okazała się nasza wspaniała córka Maja – jest najlepszą osobą jaką dane mi było poznać- jej wiara i otwartość na ludzi są dla mnie ciągle ogromną nauką życia. Jestem wdzięczna za każdy dzień, który nam rozświetla.

 

mama na tle Forum

 

 

2. Moja druga połówka

Bez Michała nic by nie było możliwe. To dzięki niemu zawsze mogłam się realizować, on zawsze rozumiał moje cele i motywacje, on zawsze mnie wspiera w każdej, nawet mało rozsądnej decyzji- czasem myślę, że gdyby był bardziej stanowczy to pewnych głupot byśmy nie zrobili. No ale cóż! I to co w nas najważniejsze- tak dobrze już znamy swoje zalety i słabości, że za wszelkie niepowodzenia nie obwiniamy się, tylko wspieramy i znajdujemy rozwiązania.

 

maja z balonami

 

3. Spokój

Kiedy prowadziliśmy firmę na dużą skalę uważałam, że to właśnie to coś, co zawsze chciałam robić. Dopiero po zakończeniu tej działalności okazało się, jak bardzo nas to wykańczało od środka. Jak bardzo nadwątliło nasze relacje, jak bardzo wpłynęło na nasze zdrowie. Dopiero po roku od sprzedaży biznesu nasze zdrowie odzyskuje równowagę, dzięki czemu też nasze głowy są bardziej otwarte na przeżycia. Nigdy nie przypuszczałabym, że tak bardzo brakowało mi … spokoju. Zwykłego weekendowego lenistwa, bez telefonu, bez potrzeby jechania do firmy już zaraz teraz. To jest naprawdę dla nas ogromna wartość.

 

4. Nauka

Nigdy jeszcze nie uczyłam się tak intensywnie jak teraz. Studia to pikuś. Praktyka i otaczanie się właściwymi ludźmi, to największa nauka życia i biznesu. Każda osoba, którą poznałam w przeciągu ostatniego roku, wniosła niesamowitą wartość do mojego myślenia, każda rozmowa to wyciągnięte wnioski i wdrożenie ich do swojego życia. Każda osoba coś przeczytała, coś widziała. Niesamowita ilość szkoleń, konferencji i przeczytanych książek, totalnie zmieniła moje myślenie o życiu zawodowym, finansach, planowaniu przyszłości. Dzięki tej nauce nauczyłam się efektywnie planować, wyznaczać cele i je realizować krok po kroczku. Wyciągnęłam z tego moich 13 lekcji. Przede mną z pewnością kolejny rok nauki lepszej i wydajniejszej pracy z klientem oraz umiejętność koncentracji na rzeczach najważniejszych- z tym mam problem.

 

5. Momenty i wspomnienia

Każda okazja w naszej rodzinie to dobry moment na zdjęcia. Dzień mamy? Spędzamy go u Ania Grochal na sesji zdjęciowej, pożegnanie lata ? Znowu sesja. Mamy potem prezenty dla naszych bliskich, które wiemy, że znaczą więcej niż biżuteria czy drogie sprzęty. Kolekcjonujemy momenty i wspomnienia w fotoksiążkach i w albumach. Dzięki wywołanym zdjęciom, Maja może nas pytać o nasze wcześniejsze przeżycia sprzed jej pojawienia się, porównywać teraz mój brzuszek z tym, który widzi na zdjęciach kiedy to ona w nim była. A ja też lubię wspominać, pamiętać ważne dni, porównywać jak zmieniła się Maja, a także my.

 

solenizantka 35 lat

 

Lubię takie podsumowania, ten mój rok 35- ty był naprawdę fajny. Ciekawe, co przyniesie kolejny…

A czy Ty robisz tego typu podsumowania i wspomnienia?

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, będzie mi miło, jeśli go skomentujesz i/lub udostępnisz.

Jeśli chcesz być na bieżąco z kolejnymi artykułami na blogu, polub nas na FACEBOOKU.


autor-majcia-kombinujek

 

Hej!

Witaj na moim blogu! Mam na imię Sandra a to jest moje miejsce w sieci. Dzielę się sposobami na rodzicielstwo na luzie, dobrymi książkami oraz modą dziecięcą i kobiecą. Jako praktykująca biznesmama, podpowiadam pomysły na kobiecy biznes oraz sposoby łączenia pracy z wychowaniem dziecka. Rozgość się i zostaw po sobie jakiś ślad w postaci komentarza!
Więcej o mnie…

  • Ja tez mam podobne przemyślenia, z wiekiem staje sie bardziej świadoma wszystkiego. Czuje sie wartościowa i doceniam to co mam. Szkoda, ze tyle młodych osob nie szanuje siebie, ale widocznie potrzeba na to czasu.

    • Sandra Nowicka-Nowak

      też myslę, że czas to jedyne co uczy, nasze gadanie nie jest brane dosłownie, kazdy ma swój los do przeżycia

  • Warto robić tego typu podsumowania, bo człowiek na co dzień nie docenia tego co ma.

  • Masz za co być wdzięczna! 🙂 lubię takie podsumowania. Uświadamiają mi, jak wiele posiadamy i jak czasem nie potrafimy tego docenić – tu mówię o sobie 😉

  • Zdecydowanie spokój to jest też to co z roku na rok doceniam coraz bardziej. 🙂 Myślę, że coraz więcej osób zwraca na to uwagę i widzi w tym wartość. Mam przynajmniej taką nadzieję. 🙂

  • Fajnie jest robic takie pozytywne podsumowania. A pamietasz, jak w Sex and the City jedna z glownych bohaterek juz pozniej co roku obchodzila 35 urodziny…. Bo w pewnym momencie po prostu licznik przestaje bic… I po co sie nim przejmowac. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Sandra Nowicka-Nowak

      haha! Dobre!

  • Karolina Jarosz Bąbel

    Nie robię, jednak chyba zacznę. Człowiek wtedy uświadamia sobie jak dużo posiada 😉

  • nieprzyzwoitka

    Ja uważam, że najlepszy czas dla kobiety zaczyna się właśnie po 30! Odczucia mam podobne do Twoich – jestem bardziej świadoma siebie, zaczynam rozumieć swoje motywy i schematy, zaczynam rozumieć, że nic nie muszę i że nikt nie ma prawa niczego ode mnie oczekwiać. I co więcej – czuję, że dopiero teraz rozwinę skrzydła 🙂 Och tak – wszystkiego najlepszego z okazji Twoich urodzin 🙂 Co więcej – żyjemy w najpiękniejszym mieście na świecie – no nie brzmi to jak przepis na sukces? 😀

    • Sandra Nowicka-Nowak

      hihi też tak myślę! masa możliwości!

      • nieprzyzwoitka

        oh yes:)

  • Przypomniałaś mi o czymś bardzo dla mnie ważnym, o czym ostatnio zapominam. Dziękuję

  • Każdy powinien raz na jakiś czas zrobić takie podsumowanie, żeby przypomnieć sobie, co tak naprawdę jest ważne w życiu 🙂