A co gdyby nam przyszło uciekać?

A co gdyby nam przyszło uciekać?

wpis w: BLOG, MAMA KOMBINUJE | 0
Dziś miał być tekst na zupełnie inny temat .
Ale siedząc w cieplutkiej wannie po ciężkim dniu z moją przeziębioną  prawie czterolatką, pomyślałam o tych wszystkich kobietach, które, w tej samej chwili,  tulą swoje dzieci siedząc w lasach, przy drogach, w ciasnych bagażówkach. Pomyślałam o tych wszystkich kobietach uchodźcach.
 

Dudni ten temat od kilku tygodni, a  od kilku dni ze zdwojoną, ba, nawet potrojoną siłą.
Oglądam  te wszystkie migawki w wiadomościach i faktach, czytam Internety, patrzę na walle moich znajomychi nie wiem co o tym myśleć.
Nie wiem.
Pierwszy raz w swoim życiu nie mam zdania. A mam ripostę zawsze i wszędzie  na każdy temat – oj spytajcie mojego męża,  który codziennie  musi brać  udział w potyczkach słownych ze mną. Od rana do wieczora. A jak ja milczę to gada moja córka!
Nie wiem .
Nie wiem czy to dobrzy ludzie, czy fanatycy, czy mamy się bać, czy to mafia, czy mają ajfony, czy to wszystko może  spisek aby obalić katolicyzm w Europie. Nie wiem. Wiem natomiast, siedząc w tej ciepłej kąpieli po ciężkim dniu z przeziębioną czterolatką,  że każda matka (wyłączając te patologiczne) traktuje swoje dziecko zawsze priorytetowo.
Każda matka chce uchylić swemu dziecku nieba. A więc co te matki przeżyły tam, w swoim własnym kraju ?  Jakie tam musi być piekło, skoro zdecydowały się na tułaczkę z dzieckiem przy piersi, za rękę, w chuście. Tułaczkę kilkumiesięczną, bez pewności, bez pieniędzy, bez języka. Bez prysznica, spokojnego snu, w ciągłym lęku o życie swoje i swojego dziecka. Nie wyobrażam sobie opuszczenia własnego kraju, miasta,
domu. Do jakiej wobec tego ostateczności musieli zostać doprowadzeni ci wszyscy ludzie?
 Nie wiem.
Owszem ja też się boję. Boję się tego co będzie, boję się zamieszek, boję się ekstremum. Bo, jak w każdej grupie, mogą być różne osobowości, skrajności. Są rodziny ale są też pewnie kombinatorzy, którzy chcą na tym coś ugrać. Tacy są przecież ludzie. Są różni.
Widząc rodziny i dzieci, chcę wierzyć w to, że szukają lepszego, spokojniejszego domu. Chociaż …
Nie wiem.