Czego nauczyłyśmy się  o fotografii?  vol. 1

Czego nauczyłyśmy się o fotografii? vol. 1

wpis w: MAJCIA KOMBINUJE | 0

Postanowiłam ostro wziąć się w garść i rozkminić o co chodzi
z tym całym profesjonalnym sprzętem fotograficznym którego,  owszem używam w
schedzie po zajętym zawodowymi sprawami mężu, ale za żadne skarby nie ogarniam.
Wybrałyśmy się więc z Majką na profesjonalne warsztaty. Ja
ćwiczyłam, Maja trochę modelingowała, trochę fociła, trochę oglądała bajek a
najwięcej to robiła wokół siebie szumu! Ale było mega pozytywnie. Wrażenia
innych blogerek pozytywne więc Maja zyskała w oczach, ja zostałam nawet na
którymś blogu pochwalona za miły głos 🙂
A więc:
Po pierwsze dowiedziałam się,  że mój aparat ma wiele innych
ustawień pokrętełka niż ulubione mojego  męża AV- wprawiłam go w nie lada osłupienie
gdy zabłysnęłam znajomością  ustawienia M
na pokrętełku.

Po drugie, wreszcie wiem co to jest ten balans bieli! I nawet
dziś na zdjęciach ubrań wśród których była biała bluzka Majci wiedziałam jak
zareagować! 

Po trzecie, wiem co to ISO  i dlaczego do tej pory często zdarzyło mi się
zrobić zdjęcia prześwietlone lub w drugą stronę- za ciemne mimo dobrego
światła.

Po czwarte, wiem już jak ustawiać odpowiednio przesłonę aby
zdjęcia miały głębię i ciekawe tło 
(najlepiej takie zamazane )

Po piąte, okazało się, że mój aparat jest leciwy ale ma dużo
profesjonalnych opcji, których żadna świeżynka nie powstydziłaby się, mimo to
przydałby się lepszy obiektyw choć  mamy już  trzy.
Czekam z niecierpliwością na kolejne wskazówki jak zrobić
dobre zdjęcia. Może Wy dacie cenne rady?