Czy to już?

Czy to już?

wpis w: MAJCIA KOMBINUJE | 0

Ostatnio coraz częściej myślę o tzw. buncie dwulatka. Czy to już? Jak sobie radzić, jak przygotować?
Poznałam kiedyś pewną mamę która próbowała mnie zarazić ideą „Rodzicielstwa Bliskości”- okazało się że wiele moich instynktowych decyzji pokrywa się z założenia Rodzicielstwa Bliskości- karmienie naturalne, noszenie w chuście, – jedynie nie zdecydowaliśmy się na spanie z dzieckiem. Przeczytałam jedną czy dwie książki napisane w tym nurcie, uczestniczyłam nawet w kilku spotkaniach na ten temat i najważniejsze co we mnie zostało to chęć zrozumienia emocji i uczuć tego małego człowieczka.
Jakoś tak zapominamy, że ono chce wiele rzeczy ale ma pewne ograniczenia, bariery które dopiero powoli przekracza. Trzeba je zrozumieć, pomóc.
Ta myśl przyświecała mi gdy przez miesiąc ( na szczęście) na zmianę z tatą i babcią tuliliśmy i nosiliśmy Majcie bo kolka, o tym myślałam gdy Majcia miała pierwszą wysoką gorączkę i po prostu się bała- wtedy spaliśmy razem i tuliła się całą noc.
Teraz więc gdy przychodzi powoli ten „bunt”, przekora albo jak ja to wolę nazywać- badanie granic, wciąż staram się zrozumieć- że tyle zmian w tym małym życiu- że tu sikać do nocnika trzeba, że słowa nagle rozumieć umiem, że sama składam i mnie nawet rozumieją, że wreszcie skakać umiem!
Dla mnie jako mamy teraz obserwowanie jej to najcudowniejszy czas, skończył się czas pilnej pielęgnacji ( pierwszy rok życia) teraz są same odkrycia, Jej główka musi pomieścić tyle nowych informacji, zapachów, kolorów, odgłosów! Każdy by się w końcu popłakał!
Podsumowując mamy już za sobą kilka histerii na podłodze, wyrywanie przedmiotów na siłę ale staramy się wykazać maksimum cierpliwości i zrozumienia. Na nasze szczęście dużo można przewalczyć humorem i śmiechem. Oby do przodu.

 

 

 

 

Więcej o moim własnym rodzicielstwie zrozumienia przeczytasz tutaj http://majciakombinuje.pl/rodzicielstwo-zrozumienia-o-potrzebie/