Hour by Hour 2017- wyzwanie – fotografia codzienności.

Hour by Hour 2017- wyzwanie – fotografia codzienności.

O fotografii codzienności myślałam już od dłuższego czasu. Kilka lat temu natknęłam się na ciekawy post u DESIGN YOU LIFE i już wtedy miałam chęć aby stworzyć taki post właśnie z typowego dnia naszej rodziny. Wtedy do tego nie doszło, ale teraz, kiedy trafiłam na wyzwanie hour by hour u WORQSHOP oraz Antilight, stwierdziłam, że muszę to zrobić!

 

Po co? Przede wszystkim po to, aby móc wrócić za pół roku czy  rok do tego posta i móc sobie przypomnieć jak wyglądał mój dzień, akurat w jeden w czwartków maja.  Fajnie byłoby powtórzyć to wyzwanie o każdej porze roku i w kolejnych latach. Szczególnie ten czas teraz jest dla mnie i naszej rodziny bardzo ważny, więc pewnie wielokrotnie do tych zdjęć będziemy wracać. 

Nasz wybrany dzień to majowy czwartek, jeden z pierwszych cieplejszych dni. 

 

4.40

Czwartki zaczynam bardzo wcześnie, ponieważ to mój dzień BNI. BNI to grupa biznesowa do której należę i w którą się bardzo angażuję. Spotykamy się w gronie 30-40 osób na cotygodniowe śniadania. Śniadania te są dosyć wcześnie bo o 7, a ja od kwietnia zostałam prezesem takiej grupy, więc muszę wstawać jeszcze wcześniej. Dzięki uczestnictwu w tej grupie moje życie i myślenie o biznesie zmieniło się o 180 stopni. Inspiracja jaką wynoszę z tych spotkań jest nie do przecenienia. 

golden retriever

 

Jak co rano budzi mnie ta wiecznie uśmiechnięta i kochająca mordka. Layla. Mimo, iż ma bezwzględny zakaz wchodzenia do łóżka, to co rano budzi się obok mnie. 

makijaż

 

zdrowe śniadanie

Szybkie, zdrowe pierwsze śniadanie i malowanie. Makijaż to coś bez czego nie ruszam się z domu. Mam kilka sprawdzonych kosmetyków bez których nie mogę się obejść, a większość zdołałam uzupełnić na ostatnich wyprzedażach w Rosmanie.

Śniadanie, z kolei, to od lat musli z jogurtem plus sezonowe owoce. Pomaga mi lekko zacząć dzień. Niestety „trzyma” około dwie godziny więc muszę przewidzieć czy i gdzie zjem drugie śniadanie.

 

7.00

Spotkanie biznesowe BNI w pełni. Przedsiębiorcy z okolicy, każda osoba z innej branży, wymieniamy się kontaktami, poleceniami i inspiracjami.

spotkanie biznesowe grupy BNI

W międzyczasie Maja wstaje i je śniadanie w towarzystwie taty. Michał odprowadza Majkę do przedszkola i jedzie do pracy. 

 

12.00 

spotkanie biznesowe

W tym dniu mam jeszcze kilka spotkań na mieście. Są to spotkania z klientami oraz znajomymi biznesowymi. BNI nauczyło mnie tego, że można budować z kimś relację na zasadzie dwustronnej pomocy. Dlatego część moich spotkań biznesowych dotyczy właśnie poszerzania swoich kontaktów biznesowych oraz budowania pola do potencjalnej współpracy.

 

14.00 

Powrót do domu i praca przed komputerem. Mam do wykonania jeszcze kilka telefonów. Część do klientów, część do osób poznanych na dzisiejszym spotkaniu BNI. Przygotowuję oferty, uzupełniam dokumenty.

love simple calendar

16.00 

Wracamy z Mają z przedszkola. I spędzamy popołudnie razem. 

maja wraca z przedszkola

 

Po drodze Maja znalazła ślimaka więc przygotowałyśmy mu domek. Przypominają mi się czasy mojego dzieciństwa i tony zebranych ślimaków na działce dziadka. Pewne rzeczy są charakterystyczne dla wszystkich pokoleń. 

 

ślimak w słoiku

 

Popołudnia różnie się układają, raz jest to koncert, raz bajka, raz malowanie farbami. 

 

maja gra na bębnach

maja sie bawi 1024x682 (2)

 

18.00

Wraca tatuś i jemy obiad. Dzisiaj szaszłyki! Zapomniałam jakie to fajne i smaczne danie! Muszę je robić częściej!

szaszłyki

 

20.00

Wieczory upływają nam na rozmowach, relaksie, czytaniu książek. 

 

maja sie bawi 1024x682 (1)

czytanie

kobieta w oknie

 

 

Tak z grubsza wyglądał nasz czwartek. Oczywiście jest to wyjątkowy dzień ze względu na moje wyjście na spotkanie BNI.  Ale z drugiej strony jest zawsze bardzo owocny przez to jak wcześnie wstaję i ile rzeczy jestem w stanie zrobić w ciągu dnia. Niestety w pozostałe dni nie udaje mi się tak wcześnie wstawać- brak motywacji. 

Czy podoba Wam się nasze wyzwanie Hour by Hour? 

Zostaw ślad, że byłeś!

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, będzie mi miło jeśli go skomentujesz lub/i udostępnisz.

 

Jeśli chcesz być na bieżąco z kolejnymi artykułami na blogu, polub na FACEBOOKU

  • Mam na półce „do przeczytania” tą samą książkę 🙂 Podoba mi się koncepcja hour by hour a jeszcze bardziej że łączysz macierzyństwo z prowadzeniem biznesu.

    • Sandra Nowicka-Nowak

      Dziękuję bardzo!

  • Guesswhatpl

    O tej akcji jeszcze nie słyszeliśmy, ale wydaje się świetną inicjatywą – super!

  • Fajne zdjęcia i super fotorelacja :0 Ja niestety jestem beztalenciem fotograficznym – więc do wyzwania sie nie przyłączę 🙂

    • Sandra Nowicka-Nowak

      Oj ja też większość zdjęć robiłam telefonem bo aparat obsługuje tylko mój mąż.

  • Świetnie mi się oglądało tę historię. <3
    Sama nigdy nie próbwałam w taki sposób zatrzymywać wspomnień. Koniecznie kuszę spróbować!

    • Sandra Nowicka-Nowak

      Koniecznie!

  • Fantastyczny pomysł! Zrealizuję go we własnym zakresie, bo w weekendy u nas sporo się dzieje i jest co uwieczniać.

  • Super dzieciaczki

    Fajny pomysł, a kilka fotografii naprawdę wyszło bardzo ciekawie

  • Świetny pomysł, móc zobaczyc Twój dzień krok po kroku. Super!

  • Żaneta Bomba

    Bardzo fajny pomysł 🙂

  • Bardzo fajna forma upamiętnienia – rzeczywiście miło będzie zapewne zrobić coś takiego za rok i porównać z tym, co miało już miejsce. Fajny pomysł. 😉

  • Super sprawa, muszę chyba i ja coś takiego zrobić. Może nie koniecznie to pójdzie do publikacji na blogu, ale dla samej siebie tak.

  • Klaudia Wnuk-Adamczyk

    Już któryś z kolei czytam taki wpis :), I każdy się różni. Będziesz miała super pamiątkę.Bardzo podoba mi się ta wasza inicjatywa przedsiébiorcòw, super że się tak wspieracie.

  • Wiola Skawinska

    Ciekawa forma wspomnień, muszę też o czymś takim pomyśleć

    • Sandra Nowicka-Nowak

      Polecam!

  • podziwiam, że tak wcześniej wstajesz 🙂

    • Sandra Nowicka-Nowak

      raz na tydzień- można się przyzwyczaić a spotkania są tak ciekawe i inspirujące, że normalnie aż się chce wstawać przed budzikiem.

  • Ewa Kujawa-Szura

    bardzo fajny dzień i super z Was rodzinka 🙂 Wstawanie o takiej porze to dla mnie udręka 🙂

  • Julita Kamińska

    Fajnie, że tagujesz innych blogerów już we wstępnie 🙂
    Trzeba się wzajemnie promować 🙂

  • Powodzenia 🙂

  • Wszystko pięknie, ale wstawanie o tak nieludzkiej porze – to nie dla mnie. Podziwiam 🙂

  • Chyba mnie zainspirowałaś 😀 serio… Bardzo spodobał mi się Twój pomysł z dokumentowaniem co roku jednego dnia w tak dokładny sposób. Można fajną kronikę stworzyć. Pobudka o 4.30? Chyab nie wstajesz tak codziennie co?? Pamiętam czasy gdy pracowałam w Domu Dziecka – zmiana od 6 wiec 4.30 budzik… a potem do wieczora już na oparach chodziłam 😉
    Pozdrawiam 🙂

    • Sandra Nowicka-Nowak

      oj nie! Wstaję tak tylko raz w tygodniu na spotkanie biznesowe, ogólnie wstaję później chociaż lubię wstać przed Majką żeby sobie zaplanować dzień.

  • Agnieszka Jarosz

    Bardzo podoba mi się taki pomysł,kiedyś na pewno wykorzystam go u siebie. Co do wstawania wczesnego mam teraz podobnie może nie o 4.00 ale jednak. Mogę zrobić wiele rzeczy na które kiedyś wstając o 10 nie starczało mi czasu. Pozdrawiam

    • Sandra Nowicka-Nowak

      Ja nie wstaje co rano tak wcześnie, ale ogólnie lubię wstać przed wszystkimi domownikami i zaplanować dzień.

  • Nasza pamięć jest ulotna i sama łapię się na tym, że już nie pamiętam dokładnie jak to było rok temu..;) takie dokumentowanie dnia jest świetną sprawą, pozwala zatrzymać wspomnienia na dłużej 🙂