Kolekcjonujemy pierwsze wspólne chwile.

 

Nasza wyczekana druga córeczka nareszcie z nami jest! Mam w domu już niemowlaczka ale wciąż czuję się jakbym dopiero co wróciła ze szpitala. Pamiętam wtedy moje pierwsze myśli, pełne zachwytu nad życiem i naturą. Że tak to wszystko wymyśliła, że miłość się mnoży a nie dzieli. Że nagle pojawia się w naszym sercu takie miejsce, o którym nawet do tej pory nie wiedzieliśmy. Co więcej nie wiedzieliśmy, że było puste. Dzisiaj już przekonałam się, że Nela to nasz brakujący puzzel. Jest dopełnieniem naszej małej rodziny. Wiem już i czuję, że to na nią czekałam tak długo. Ale było warto. Warto było czekać, starać się, bać czy jeszcze kiedyś uda się zajść w ciążę. Ale jest! I rozświetla naszą codzienność!

 

Teraz dopiero widzę, jak bardzo na rodzeństwo była gotowa i czekała Maja. Jest pomocna, sama chce siostrę przytulać i uspokajać. Czasem wręcz musimy ją hamować w chęci pielęgnacji Nelci ze względów bezpieczeństwa. Uspokoiła się, czasem bywa bardziej odpowiedzialna (do pełni jeszcze dużo brakuje ale już jest wizja 🙂 ). Absolutnie nie widać w niej krzty zazdrości.

 

A ja jestem przeszczęśliwa, że mogę powiedzieć „moje dziewczynki, moje córeczki”.

 

Na Maję bardzo czekaliśmy, ale tamten okres w naszym życiu to był istny rollercoaster. Szkoła, pracownia architektoniczna, jeszcze wzięliśmy sobie remont domu na głowę- sama teraz nie wiem jak my to ogarnęliśmy! Pierwsze miesiące, a nawet lata Majci, tak szybko uleciały i pomknęły. Dlatego teraz cieszę się każdą chwilą z Nelcią, zapamiętuję, zapisuję. Robimy masę zdjęć, porównujemy z niemowlęctwem Majeczki.

 

Te chwile i te obrazy zostaną w naszych głowach już na zawsze! Pierwszy uśmiech, radość, zadowolenie po zjedzeniu mleczka, ten zapach, maleńkie stópki! To wszystko jedyne i niepowtarzalne! Bo ta chwila już nigdy się nie powtórzy!

I mimo, iż za chwilkę Nelcia kończy 2 miesiące, to udało nam się utrwalić jej okres bycia noworodkiem. Ten pierwszy ważny miesiąc- mamy profesjonalną sesję zdjęciową, mamy pamiątki, prowadzimy pamiętnik dzień po dniu. Wyciskamy z tych chwil ile się da. Doceniamy to, co podarowało nam życie.

 

 

 


autor-majcia-kombinujek

 

Hej!

Witaj na moim blogu! Mam na imię Sandra a to jest moje miejsce w sieci. Dzielę się sposobami na rodzicielstwo na luzie, dobrymi książkami oraz modą dziecięcą i kobiecą. Jako praktykująca biznesmama, podpowiadam pomysły na kobiecy biznes oraz sposoby łączenia pracy z wychowaniem dziecka. Rozgość się i zostaw po sobie jakiś ślad w postaci komentarza!
Więcej o mnie…

  • Dominik

    gratulacje i powodzenia w życiu

  • Życzę dużo szczęścia i powodzenia dla caej rodzinki i córeczek 🙂

  • Wszystkiego najlepszego dla Was wszystkich 🙂

  • Cudowna z Was rodzinka. Nasz Misiem wkrótce kończy 7 miesięcy i jego starsza siostra tez za nim przepada. Tak samo jak u Was musimy ja czasem ograniczać w tych czułościach.

  • wszystkiego dobrego na nowej drodze życia 😀 i masz rację – to zawsze jest zaskakujące, jak do człowieka dociera, że miłość się mnoży a nie dzieli 🙂

  • Będziecie miały cudowną pamiątkę, do której będziecie wracały jeszcze wiele razy 🙂 Wszystkiego dobrego na Święta.

  • Przepiękne zdjęcia 🙂 Muszę się przyznać, że już nie pamiętam, kiedy moje dzieciaki były takie maleńkie 😉
    Wszystkiego najlepszego. Na najbliższe dni, święta, nowy rok i kolejne lata 😀

    • Sandra Nowicka-Nowak

      Dziękuję bardzo i też życzę Wszystkiego Dobrego!

  • Monika (mama na całego)

    Ależ piękne to zdjęcie na początku. Wszystkie ładne, ale to szczególne. Widać taką troskę starszej córki, która trzyma w ramionach małą siostrzyczkę. Sama mam czwórkę dzieci, najmłodsze 21 miesięcy i już prawie zapomniałam, jak urocze są takie nowo narodzone maleństwa. Wszystkiego dobrego dla Was i wspaniałych, wesołych świąt – pierwszych w takim gronie 🙂

    • Sandra Nowicka-Nowak

      czwórka dzieci! Moje marzenie! To musi być taka radość i rozgardiasz!

  • Sandra Nowicka-Nowak

    Wspaniale!

  • Doskonale rozumiem Twoje emocje, bo niedawno też zostałam podwójną mamą. Niesamowite uczucie, szczególnie to, gdy patrzy się na więź rodzącą się miedzy siostrami 🙂