Odpuszczam.

Odpuszczam.

 

Po latach szukania, tworzenia, niszczenia, uczenia siebie i innych- postanowiłam odpuścić. Idę na prawdziwy urlop. Tak się składa, że będzie to urlop macierzyński, może nawet dwuletni.

 

 

 

Stwierdziłam, że chcę być mamą na 1000 procent, nie podrzucać dziecka gdzieś komuś, nie pracować na komputerze jedną ręką a drugą kołysać. Jeśli przydarzył nam się jeszcze cud posiadania dziecka, to chcę wycisnąć z tego czasu każdą kroplę, zobaczyć każdy uśmiech, pomóc w odkryciu każdego fragmentu naszego świata.

 

 

Odpuszczam „karierę”, wylogowuję się z biznesu, odcinam od networkingów, telefonów i spotkań biznesowych. I to nie jest tak, że mam pełen komfort finansowy- jednak mam poczucie, że muszę wykorzystać ten dany mi czas macierzyństwa.

Przy Majce pracowałam na dwa etaty, prowadziłam szkołę językową, pracowałam w dwóch szkołach podstawowych. Urlop tak naprawdę rozpoczął się na miesiąc przed porodem. Ale tylko ten od szkoły podstawowej. Swoją szkołę ciągle prowadziłam, pamiętam jak w ostatnim miesiącu ciąży, prowadziłam kampanię reklamową na cały nowy rok szkolny. Zebrania w szkołach, ulotkowanie, strategie reklamowe, targi promocyjne w galeriach handlowych, wreszcie ustawiania planów, lektorów i słuchaczy. Największy kawał roboty w całym roku szkolnym przypadł na mój 8 i 9 miesiąc ciąży.

 

 

Dopiero na tydzień przed porodem trochę siadłam i czekałam. Urodziłam w piątek w nocy więc do poniedziałku miałam spokój 🙂 Bo w poniedziałek już byłam na telefonie z ważną dyrektor galerii handlowej, zamawiającej u nas kursy dla swoich pracowników.

 

Każdy spacer z małą to były telefony: do sekretarki, do menedżerki, do ważniejszych klientów korporacyjnych. Ehhh. Potem ciągłe szukanie i obmyślanie dalszej strategii rozwoju firmy i własnej kariery. Niestety muszę to teraz przyznać, że Maję często podrzucaliśmy rodzicom czy wlekliśmy ze sobą w różne miejsca. Owszem dzięki temu pewnie jest zahartowana i nie boi się niczego, ale z perspektywy czasu, widzę jednak, że mogliśmy zapewnić jej więcej spokoju.

 

 

Dlatego tym razem odpuszczam. Robię sobie przerwę od pracy. Daję ten czas Majci i nowemu przybyszowi, który już za chwilkę będzie z nami. Ale będzie to też czas dla mnie, aby przemyśleć, do jakiej pracy chcę wrócić, czy wciąż pracować na własny rachunek czy może jednak zdecydować się na pracę gdzieś, u kogoś, a może korporacja? Zobaczymy.
Odpuszczam i idę na urlop 🙂

 

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, będzie mi miło, jeśli go skomentujesz lub/i udostępnisz.

Jeśli chcesz być na bieżąco z kolejnymi artykułami na blogu, polub nas na facebooku. 

  • Michał Woroniecki

    Czasami trzeba zwolnić i zauważyć jak dużo nas omija. kiedy zatracamy się w pracy zawodowej. Miłego urlopu 🙂

    • Sandra Nowicka-Nowak

      Dokładnie, a ten czas się nie powtórzy!

  • Decyzje zgodne z sercem zawsze są dobre 🙂 Miłego urlopu i wszystkiego co przed Wami 🙂

  • Laura LR

    Milego urlopu a zdjecia sliczne mala modeleczka 🙂

  • Prawdziwa Matka Polka. Wykorzystaj urlop 🙂

  • Super dzieciaczki

    Popieraj, wyloguj się z pracy i ciesz się macierzyństwem 🙂

  • Kulinarna Strona Mocy

    Ty najlepiej wiesz, co dla Ciebie najlepsze… Wszystkiego dobrego:)

  • Czasem trzeba się wyłączyć, skupić na tym co najważniejsze, tak dla spełnienia. 🙂