Ranking najlepszych zabawek 2015 roku.

Ranking najlepszych zabawek 2015 roku.

 

 

 

 

W zalewie reklam, chińszczyzny, blogowych faworytów, ciężko wybrać te kilka wartościowych zabawek, które przypadną do gustu naszemu dziecku a równocześnie będą  wdrażać coś wartościowego do procesu myślowego naszych latorośli.
Z Majką mam problem podstawowy- moje dziecko nie chce, nie lubi i, być może, nawet nie umie bawić się samo.
Ma to swoje plusy i minusy. Plusem jest to, że „kręcą” ją zabawy integracyjne i interakcyjne; lubi robić coś z niczego, tworzyć własne kolorowanki i wycinanki, krajobrazy i figurki. Jednocześnie minusem jest to, że nie potrafi się sama zająć ani na minutę. Kiedy więc jesteśmy bardzo długo razem np. podczas lekkiej choroby, trudne staje się „ogarnięcie” czegokolwiek co dotyczy pracy. Dlatego też zabawek Majka ma raczej mało, te z których wyrasta są wynoszone na strych, a większość z nich zakłada właśnie tą  interakcję. Ale przy wyborze kilku zabawek wykazałam się nie lada sprytem ponieważ można w nie grać/ bawić się  razem ale również w pojedynkę 🙂

 
 

Z pewnością naszym przebojem w 2015 roku okazała się PlayDoh i wiele różnych elementów, które urozmaicają  wylepianie masy. Niedawno do kolekcji trafił dentysta, wcześniej była ciastkarnia oraz koniki Little pony i kareta księżniczki. Same te elementy konstrukcyjne są dość drogie, ale jakość jest dość dobra. Co do samej masy, to oczywiście polecam oryginalną Play doh, ale ta z Auchan też daje radę, a ostatnio znalazłam dość porządną w sklepie Tiger. Bardzo ładnie pachnie.

 

 

Skompletowaliśmy  dużo gier edukacyjnych. „Nawlekaj nie czekaj” to gra edukacyjno-zręcznościowa. Można
grać razem lub w pojedynkę. Losujemy kartę z ciągiem kuleczek, zapamiętujemy ich układ przez 30 sekund po czym zakrywamy i odtwarzamy nawlekając kolorowe kulki na sznureczek.

 

 

 

Zegar- świetna gra pozwalająca dziecku na opatrzenie się z zegarem dopasowując jednocześnie czynności dnia codziennego. Możemy dowolnie modyfikować poziom trudności, grać na zmianę, grać w memo, w puzzle, naśladować  pokazaną tarczę z konkretną godziną. Gra, która jest z nami dość długo i może być modyfikowana wedle wieku
dziecka.

 

 

 Gra dźwięków- kolejna gra o wielu zastosowaniach, może być zwykłą planszą na którą kładziemy odpowiednie fragmenty ilustracji, poznając przy tym nazwy instrumentów i odgłosów. Może być też grą dźwiękową w rozpoznanie instrumentów ze słuchu.

 

Puzzle mapa polski- do tej gry możemy tworzyć pytania, opowieści, wspominać miejsca, które już odwiedziliśmy z dzieckiem.
 
Zabawki zabawki- tych w sumie u nas najmniej. Figurki My Little pony, domek dla małych Little pony, Amigami.  Małe figurki Elsy i Anny. Użyteczność wieloraka i wielokrotna. Wedle nastroju i pomysłu lub też jego braku.

 

Tor wyścigowy i lego duplo. Maja nie bardzo lubi budować z lego (no chyba, że z towarzystwem), ale w ciuchcię się nawet wkręciła i to bardzo. Te dwie zabawki to obowiązkowy program każdego dnia spędzanego wspólnie z tatą.  Ścigają się samochodzikami,  budują stację w różnych układach dla ciuchci.

 

 

 

 

Książki. Mieszamy klasykę, poprzez design kończąc na abstrakcji bez słów.  Lubimy teraz książki, które podsuwają temat do rozmowy i analizy naszego zachowania. Seria”Basia” pokazuje życie zwykłej rodziny, gdzie mama pracuje przy komputerze, jest zmęczona, nie ma na nic czasu, czasem rodzice się kłócą.  Możemy odnieść to do naszej codzienność.
Wyjaśnić Majce tryb naszej pracy, wytłumaczyć czemu tata ma gorszy humor,  a mama w pośpiechu ugotowała obiad.
Książka „Potwory”,  łączy abstrakcję tworzenia potworów z opatrzeniem się  kształtu liter.  Jest to świetny wstęp do ćwiczeń z krótkimi wyrazami.
Seria dzieci filozofują – dość trudna jeszcze,  dlatego wybieramy kilka tematów, o których warto porozmawiać, między innymi dlaczego i czy zawsze trzeba słuchać rodziców, czy kradzież zawsze jest zła, czy można coś komuś wziąć. Książka, z którą trzeba pracować, ale podłoże do rozmowy z dzieckiem świetne.

 

 

 To nasz subiektywny wybór zabawek 2015 roku. Już szukam nowych odkryć.  Podrzucicie fajne pomysły?

 

  • Część mamy :). Najbardziej zainteresował mnie zegar :).

  • Sylwia Antkowicz

    Mnie się szczególnie podobają te nawlekanki. Ćwiczą kreatywność i zręczność rąk u dzieci. Moja córka na te zabawki jest jeszcze za mała, ale z pewnością zapamiętam pomysły i na następne świeta jej kupię 😉

  • Masz rację, zalewa nas chińszczyzna i ogrom zabawek edukacyjno-interaktywnych, a przesyt takich rzeczy też nie jest dla dziecka dobrym rozwiązaniem. A Twoje propozycje zdecydowanie należą do tych bardziej rozwijających i rodzinnych! Od jakiegoś czasu właśnie takie zabawki są dla mnie bardzo cenne. Bo śpiewającego ptaszka może moje córce kupić każdy. Ale to ja czuję się w obowiązku dbać o takie kreatywne prezenty 🙂

  • Zestawienie akurat przyda się przed świętami 😀