Rodzicielstwo zrozumienia – o potrzebie wyrażania złości.

Rodzicielstwo zrozumienia – o potrzebie wyrażania złości.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rozdrażniona, niespokojna. Maja coś przeżywa, widzę to. W szatni zaczyna rzucać rzeczami, nie chce się ubierać, zaczyna „wymyślać”. Pytam tylko- a może chcesz się przytulić? I to jest lek na całe zło. W moich ramionach, nerwy odchodzą, wraca moja uśmiechnięta Majeczka.

 
Rodzicielstwo zrozumienia– to taki mój własny styl wychowania. Wyszłam od rodzicielstwa bliskości, kiedy Maja była malutka. Długie karmienie naturalne, chustonoszenie i takie tam. Jednak do starszego dziecka, założenia rodzicielstwa bliskości nie do końca mi odpowiadały. Miałam wrażenie, że jednak jest to totalna swoboda dla dziecka, a uważam, że granice są dziecku potrzebne.  Bardzo też odpowiadał mi zawsze behawioryzm- sprawdzał się świetnie, i w pracy z grupą dzieciaczków przy nauce angielskiego, i przy wychowaniu psa (tak!)  i wreszcie dużo przemycam w pracy z
Majką.
 
Co mam na myśli przez rodzicielstwo zrozumienia? – każdy z nas ma swoje potrzeby, oczywiście pomijając te podstawowe- fizyczne, a po nich potrzebę wyrażania emocji w związku z pojawiającymi się pragnieniem. Pragniemy
już teraz coś zdobyć. Na już! Dorośli oczywiście są w stanie nad tym zapanować- ćwiczymy tą trudną sztukę od wielu lat. Ale ten mały człowieczek, pełen bodźców z otaczającego świata, chce tu i teraz zaraz. Najpierw mleko,  bliskość, zmianę pieluchy. Potem uciekać, łapać, gryźć. A teraz? Lubi, nie lubi, moje, nie moje, idziemy tu, chcę tam, tęsknie za babcią, chcę do taty, nie chcę iść tam. Dlatego kluczowe, to być nastawionym na poznawanie i zrozumienie siebie nawzajem. Rozpoznanie swoich potrzeb i potrzeb dziecka. W późniejszym etapie dobrze te emocje i potrzeby nazywać. Moja Maja dzięki temu, że pozwalam jej na opowiadanie o swoich uczuciach i potrzebach, potrafi powiedzieć- mam zły
dzień,  jestem szczęśliwa, tak się cieszę.
 
Jak ma się ten wywód do wyrażania złości? Ważne, aby zadbać o aspekt fizyczny- dziecko musi mieć zbilansowaną dietę oraz odpowiednią dawkę aktywności fizycznej,  w wieku przedszkolnym lepiej unikać gier komputerowych, bajki, które ogląda dziecko mają być wybrane i nam znane . A drugim ważnym aspektem jest analiza konkretnego
np. negatywnego zachowania. Warto na spokojnie zastanowić się razem z dzieckiem, dlaczego wybuchło płaczem w sklepie, dlaczego uderzyło kolegę.  To naszym zadaniem jest uspokoić swoje emocje, nie wyżywać się na dziecku, nie mówić „co z nim jest nie tak?”, tylko poszukać trochę głębiej a wszystko ułoży nam się w jeden spójny obrazek osobowości naszego małego człowieczka.Zdjęcia wykonane jeszcze jesienią 🙂
A moje pierwsze refleksje na temat rodzicielstwa zrozumienia pojawiły się już tutaj: Czy to już?

  • Pingback: Bunt dwulatka- jak sobie z tym radzić | MajciaKombinuje.pl - blog parentingowy, blog lifestylowy, blog edukacyjny()

  • Zgadzam się we wszystkim. Cudowne mądre słowa. To, że kochamy dziecko, nie znaczy, że może robić, co mu się podoba. Trzeba zadbać o jego potrzeby, ale również wyznaczyć odpowiednie granice. Z drugiej strony rozmawiać z dzieckiem, a nie tylko zakazywać.

    • majciakombinuje

      Dziękuje bardzo. Uważam że wtedy dziecko właśnie jest najspokojniejsze i czuje się bezpieczne.

    • Dziękuje bardzo za słowa uznania. Granice zapewniają dziecku bezpieczeństwo, potrzebne są dla dwóch stron!

  • Żaneta Bomba

    Dokładnie tak. Dzieci muszą wiedzieć, że mają w nas oparcie – że mogą się zwrócić do nas w każdej chwili. Mądre słowa! 🙂 Dobry tekst!

  • Matka Wielowymiarowa

    Czeka mnie chyba jeszcze długa droga do rodzicielstwa bliskości, ale po tym co napisałaś będę się starać

    • Dużo rozmowy z samą sobą, jakiego człowieka chcesz mieć przy sobie przez resztę życia.

  • Wydaje się to bardzo dobrym podejściem 🙂