Zajęcia dodatkowe w Krakowie-  nasz subiektywny przegląd.

Zajęcia dodatkowe w Krakowie- nasz subiektywny przegląd.

Kiedy jesienne liście i pierwsze słoty całkowicie zamykają nam opcję zwiedzania okolicznych placów zabaw, a przejażdżki rowerowe nie są  już możliwe, zastanawiamy się nad zorganizowanymi zajęciami dla naszych pociech.
Zaczynamy szukać w Internecie, pytamy wśród  znajomych, przeglądamy ulotki. 
Przedstawię dziś  nasz subiektywny  przegląd takich zajęć w Krakowie.
Co do samej idei zajęć pozaprzedszkolnych, pamiętajmy aby nie przesadzić, warto zdecydować się na dwa dni w tygodniu najwyżej. Dziecko ma przecież  prawo ponudzić się popołudniami w domu i po prostu odpocząć.
 
Oferta zajęć dodatkowych w Krakowie jest bogatsza niż np. na Śląsku ale mam wrażenie, że wiele miejsc po prostu „padło”. Kilka miejsc, o których słyszałam przeprowadzając się do Krakowa dwa lata temu, w tej chwili
już nie istnieje.  Wszystkie miejsca wymienione w zestawieniu, oprócz Skakanki,  zostały przez nas odwiedzone
.
1.       Famiga
To miejsce znalazłam w Internecie jeszcze mieszkając na Śląsku. Wybrałam się do nich na szkolenie dla animatorów jeszcze kiedy mieli siedzibę na ulicy Lea w małym przytulnym domku. Poziomem szkolenia dla dorosłych byłam zachwycona, niezliczone pomysły na zabawy z dziećmi, bogate doświadczenie prowadzących, gotowe pomysły na zabawy z grupą dzieci- było to wszystko mega inspirujące.
Z Majką próbowaliśmy się wybrać na lekcje baletu, ale niestety choroby a potem zbyt niska frekwencja dzieci, nie pozwoliły na kontynuacje zajęć.  Jednak wybór zajęć jest przeogromny, szczególnie dla dzieci małych, takich jeszcze w wieku przedprzedszkolnym.  Oprócz zajęć mają Salę Doświadczania Świata w której dziecko może poznawać rzeczywistość multisensorycznie. Do Sali mogą wejść rodzice z dziećmi już od 3 miesiąca życia.
 
2.   
Likekonik.
Klubokawiarnia w samym centrum miasta w pięknym Pawilonie Wyspiańskiego oferuje bardzo bogatą ofertę zajęć dla dzieci przedszkolnych oraz starszych.  My chodzimy tam na koncerty muzyki klasycznej,  które urozmaicone są zabawami z animatorką  podporządkowane tematyce koncertu.
W zajęciach Likekonika mogą uczestniczyć maluchy od 10 miesiąca życia. Grafik bogaty jest w  zajęcia przygotowujące do przedszkolach (dla dzieci w wieku 2 lat). Organizują również ciekawe zajęcia dla dzieci starszych z dziedziny przyrody i chemii.  W tym semestrze mają też zajęcia językowe.
 
3.
Język angielski metodą Helen Doron.
Szkoła Helen Doron specjalizuje się w zajęciach dla bardzo małych dzieci. Nawet już od 10 miesiąca życia (oczywiście chodzi tylko o osłuchanie się  z melodyką języka).  Byliśmy na lekcji pokazowej, Majce bardzo się podobało. Metoda Helen Doron polega na ciągłym mówieniu w języku angielskim. Opiera na tzw. podejściu Natural Approach – jest to teoria mówiącą, że naszego naturalnego języka uczymy się najpierw poprzez osłuchanie, a dopiero potem poprzez produkcję. Małe dziecko słucha mamy, taty, bliskich osób i poprzez naśladownictwo  próbuje „wyprodukować”
pierwsze słowa.  Przez lata uczyłam tą metodą dzieciaczki i rzeczywiście mogę potwierdzić, że w pierwszych trzech
latach widać ogromne postępy dzieci.
Dzieci poprzez odpowiedni scenariusz ( szczegółowo ustalony przez samą Helen Doron) są zanurzone w nowym świecie języka. Nauczyciele przechodzą dużą ilość szkoleń zanim rozpoczną pracę z dziećmi, więc możemy mieć pewność, że są to profesjonaliści, którzy wiedzą co robią.
 
To innowacyjne zajęcia dla rodziców i dzieci od narodzin do lat 5. Rodzice czynnie biorą udział w zajęciach a dzieci naśladują je jako swój największy autorytet. Pomysłodawcy wychodzą z założenia, że dziecko może być uzdolnione muzycznie i można pielęgnować w nim poczucie rytmu i zdolność czystego śpiewania. Zajęcia są nowością w Polsce mimo iż są bardzo popularne na całym świecie.
Będziemy uczestniczyć  w zajęciach pokazowych.
 
A może trochę ruchu:
Naszym zdecydowanym faworytem są zajęcia ruchowe! Maja ma pokłady energii, które trzeba gdzieś spalić więc wybieramy te zajęcia w pierwszej kolejności.
 
To nasz zdecydowany faworyt. Autorska metoda, dopracowane zajęcia w każdym szczególe, ani minuty na nudę.
Przemyślane wnętrze i wspaniali właściciele  oraz  trenerzy. Wchodzisz jakby do innego świata, wszystkie komunikaty są i po polsku i po angielsku. Jest masa rodzin dwujęzycznych więc kontakt Majki z językiem obcym jest  ogromny.
Serce tego miejsca, czyli sala gimnastyczna, jest  oszklona z dwóch stron wobec czego rodzice obserwują swoje dzieci podczas ćwiczeń a dzieci, widząc aprobatę rodziców, bardziej się starają.
Na każdych zajęciach jest trzech, czterech trenerów.  Żadne zajęcia się nie powtarzają, sprzęty na których ćwiczą dzieci są ustawiane w bardzo różnorodny i przemyślany sposób za każdym razem.  Spośród grup wybierasz tą odpowiednią wiekowo dla dziecka, masz do wyboru 7 dni w tygodniu zajęcia rano (z młodszymi dzieciaczkami) i popołudniu a w weekendy do południa.
Podczas zajęć trenerzy kładą nacisk na rozwój ruchowy ale też językowy i mentalny. Śpiewają piosenki, wybijają rytm, grają na instrumentach perkusyjnych, ale przede wszystkim wykonują masę ćwiczeń. Maja po 4 miesiącach uczestniczenia  w zajęcia potrafi zrobić przewrót w przód i tył. Jej celem na nowy semestr jest stanie na rękach.
 

 

6.      
Laloba
Ciekawe miejsce dla kobiet i dzieci.  Jest to klub fitness, ale można również skorzystać z masaży, warsztatów dla rodziców, odbywa się wiele cyklicznych imprez. Są też zajęcia dla mam z dziećmi oraz zajęcia dla dzieci. Uczestniczyliśmy z  Majką w balu karnawałowym dla dzieci, kilku zajęciach pokazowych oraz zajęciach baletu.  Na balecie było troszkę zbyt mało dzieci aby wyglądy tak jak miały pewnie wyglądać według założeń trenerki i niestety grupa się nie utworzyła.
 
Nowe miejsce na mapie Krakowa. Oferuje zajęcia dla dzieci od 4 miesiąca życia do wieku nastoletniego. Są to zajęcia ruchowo-gimnastyczne jak również wspinaczka. Jedynym minusem, który uniemożliwił nam uczestniczenie w
zajęciach jest brak zajęć pokazowych czy też próbnych. Już za pierwsze zajęcia trzeba z góry zapłacić 45 zł.  W przypadku dzieci nie jest to zbyt szczęśliwy pomysł ponieważ dziecku mogą nie odpowiadać zajęcia czy trener i może zechcieć  wyjść z zajęć. Szkoda byłoby 45 zł.
 
8.      
Szkoła pływania
Maja uwielbia wodę i wyprawy na basen a latem na jezioro. Więc póki nie boi się wody chcę aby opanowała pływackie ruchy w jakiś usystematyzowany sposób. Dlatego rozpoczęliśmy naukę pływania w wakacje i będziemy kontynuować na jesień. W Krakowie jest kilka szkółek pływania, ja polecam tą. Superpodejście prowadzącej i widoczne efekty.
 
A wy z jakich zajęć korzystacie? Na co warto poświęcić czas
i pieniądze? Dzielcie się, może też skorzystamy!