8 sprawdzonych sposobów na to jak przeżyć wyjście do galerii handlowej z dzieckiem u boku.

 

 
Galerie handlowe- symbol naszych czasów. Można kochać lub  nienawidzić. Jednak trzeba zaakceptować ich istnienie, bo już na stałe wpisały się w naszą rzeczywistość.
 
Osobiście odwiedzam tylko w tygodniu, ponieważ w weekend korki i tłumy są nieziemskie- i to dosłownie w każdej galerii. Niestety, ostatnio zdarzyło mi się  trafić do marketu w sobotę i powaliły mnie tłumy;  zmęczone, płaczące dzieci, wściekli rodzice, jeszcze bardziej wściekli  pozostali klienci, wszechobecny hałas, natarczywa muzyka i światło. Niestety w większości klientami i zwiedzającymi były rodziny. Zdaję sobie sprawę, że większość z nas pracuje 5 dni w tygodniu i właśnie w weekendy musi nadrobić zakupy.

 
Tak więc dla tych, których rzeczywistość zmusza do odwiedzania galerii oraz tych, którzy lubią przygotowałam krótki poradnik o tym, jak przeżyć wyjście do galerii handlowej z dziećmi.
 
  • Po pierwsze– nie idź do galerii z dzieckiem. Jest tyle wspaniałych sposobów na spędzenie czasu wolnego, że galerię handlową i nawet legendarne „kulki” można łatwo wyeliminować z naszych planów.
 
  • Po drugie– staraj się zawsze pamiętać o punkcie pierwszym ale jeśli naprawdę a) nie masz pomysłu, b)musisz, c)zabrakło w domu wszystkiego to pamiętaj o następnych punktach.
 
  • Po trzecie- ustal po co idziecie do sklepu, podając ilość butików, które musisz odwiedzić. Wiem, może brzmi kosmicznie, ale dla dzieci to naprawdę nudy na pudy więc chcąc zwrócić na siebie uwagę uciekają, biorą wszystko z półek, kładą się na ziemi. Jeśli ustalicie ilość sklepów, pozwoli to „ogarnąć” dziecku czasoprzestrzeń, może odliczać ile jeszcze i tym podobne. I pilnuj sama siebie nie naginając zbytnio tych ustaleń, jeśli więc mówiłaś o pięciu sklepach nie idź do piętnastu.
 
  • Po czwarte– pamiętaj, że dzieci dostają trochę świra w galeriach chociażby z powodu dużych, wyglądających na bezpieczne przestrzeni, szerokich korytarzy. Żyć nie umierać! Bądź przygotowana na taką reakcję. Światło i głośna muzyka oraz ciągły gwar też nastrajają nasze pociechy bojowo.
 
  • Po piąte- daj dziecku zadanie- stwórzcie obrazkową listę zakupów, niech prowadzi mały wózek zakupowy, pomaga przy kasie ( są nawet specjalne rodzinne kasy w których dziecko może stanąć przy taśmie na zakupy).
 
  • Po szóste– weź pod uwagę potrzeby dziecka, spytaj gdzie ono chciałoby pójść np. lody, zabawka, smyk lub bawilandia. Ale nie przedłużajcie pobytu w galerii godzinami.  Wybierzcie jedną z tych rzeczy i zostawcie to na koniec, zawsze jest wabik jeśli zaczyna
    się  dziać źle 🙂
 
  • Po siódme– bądź konsekwentna,  to znaczy- idź do tych sklepów o których wspomniałaś dziecku oraz idź tam gdzie  obiecałaś.
    Bądź konsekwentna też sama dla siebie i bądź gotowa, że w razie dużych problemów będziesz musiała wyjść ze sklepu bez zakupów.
 
  • Po ósme– przy okazji wyjścia do galerii zawsze warto porozmawiać z dzieckiem na temat rozdzielania się, zgubienia, przebywania w
    dużych przestrzeniach. Warto zaopatrzyć się w bransoletkę jeśli dziecko rzeczywiście ma ciągoty do uciekania. My powołujemy się do własnych doświadczeń bo kiedyś Majka rzeczywiście zgubiła się w galerii. Ze starszym dzieckiem warto umówić się na jedno miejsce „zbiórki” w razie zgubienia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Według mnie warto każdorazowe wyjście do galerii omówić z dzieckiem i ustalić wspólne zasady. Ale tak naprawdę uważam, że wszystkie inne miejsca niż galeria handlowa są lepsze.
A jakie jest Twoje zdanie? Może też masz jakieś dodatkowe rady.