Co powiedziałabym sobie samej 7 lat temu- jak zacząć własny biznes.

Jednym z moich postanowień na rok 2015 było posegregowanie zdjęć i zrobienie fotoksiążek. Podczas przeszukiwania folderów i albumów, natrafiłam na kilka fotek przedstawiających nas otwierających nasze firmy, szkołę, pracownię architektoniczną, potem kolejno drugą szkołę i kawiarnię. Byliśmy radośni i pełni optymizmu. Dzisiaj widzę, że nasz biznes plan nie potoczył się tak jak zakładaliśmy, ale ogrom doświadczenia pozwala mi przewidywać pewne rzeczy obecnie. Widzę siebie sprzed tych kilku lat i cieszę się, że zdecydowałam się na własną drogę.

W tym poście dzielę się z Wami moimi wnioskami z tych kilku lat prowadzenia własnego biznesu. Czego unikać, na co uważać, na co zwracać bacznie uwagę.

 

Zewsząd słyszymy „weź swoje życie w swoje ręce”, „dasz radę”, „jak nie my to kto”, „kiedy jak nie teraz”. Wszyscy wierzą w moc sprawczą jednostki, obiecują jej rozwój i możliwości. I co się dzieje? Rynek pracy jest pusty jeśli chodzi o dobrych pracowników, ale za to jest przepełniony małymi firmami szukającymi wsparcia w postaci rąk do pracy i finansowania. Sami troszkę wpędziliśmy się w pułapkę obietnic zarobienia dużych pieniędzy TYLKO prowadząc swoją firmę, TYLKO pracując na swoim.

A prowadzenie firmy to mega trudny temat. A najbardziej w tym wszystkim podstępne jest to, że nawet jeśli słyszysz: „Uważaj, to nie jest takie proste, mnie się nie udało, kolega zbankrutował, znajomy wpadł w kosmiczne długi” wierzysz że TY dasz rade! Że tobie się właśnie uda.
Ja też miałam kiedyś ogromne ambicje, pamiętam jak w 2009 roku zakładałam szkołę i mój biznes plan zawierał punkt: „w ciągu 2 lat dwie kolejne filie szkoły, w ciągu 5 lat filie w całej Polsce na zasadzie franszyzy”. I co? Mój rynek się nasycił. Język angielski, dzięki funduszom europejskim był w każdej najmniejszej szkole za darmo w ramach zajęć dodatkowych. Ludzie dostawali kursy z urzędu miejskiego czy urzędu pracy za darmo. Takich rzeczy nie da się przewidzieć .

Dlatego właśnie stworzyłam ten post- dla Ciebie, która ma firmę ale stoi w miejscu, dla Ciebie, która waha się, boi się przejść na swoje, dla Ciebie która może właśnie gasi światło w swoim biurze z kartonami pod pachą.

 

Prowadzenie firmy nie jest lekkie, nie jest proste, jest wręcz najtrudniejszym „zawodem” w Polsce. Dlatego bez owijania w bawełnę piszę tego typu posty bo trzeba mieć tego świadomość.

Co powiedziałabym sobie 5 lat temu kiedy zakładałam firmę?

 

NAJLEPSZA FORMA PRAWNA
Przeanalizuj wszystkie formy prawne działalności gospodarczej w Polsce.
Jednoosobowa działalność to prostota prowadzenia, duże zniżki w składkach ZUS przez pierwsze dwa lata, niskie koszty prowadzenia księgowości. I rzeczywiście założenie takiej działalności trwa kilka dni i jest w zasadzie darmowe.
Niestety jednoosobowa działalność ma też dużo wad o których nikt ci nie powie: PEŁNA CYWILNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
Jaką mamy alternatywę?
Spółka cywilna, spółka partnerska czy spółka z o.o. Możliwości jest kilka. Przeanalizuj wszystkie możliwe rodzaje podmiotów z dobrą księgową lub osobą z doświadczeniem w prowadzeniu firmy.

 

ODPOWIEDNI CZAS
Zastanów się, kiedy będzie najbardziej odpowiedni moment na oficjalne założenie działalności, to że masz takie postanowienie, wcale nie musi oznaczać formalizacji firmy. Warto najpierw zdobyć swoich pierwszych stałych klientów, zbudować bazę rekomendacji i poleceń, wystawiać fv może dla nas zaprzyjaźniona firma, może ktoś z rodziny ma firmę.

Istnieją także portale dedykowane dla freelancerów, które za drobną opłatą wystawią w naszym imieniu rozliczenie z klientem. Nie warto popadać w duże koszty jeśli nie mamy jeszcze pewności jakie będziemy mieć przychody i w jakim czasie. Znam nawet osoby które dość poważne biznesy założyły na mamę, ciocię czy teściową. Postaw na kreatywność!

 

BUDŻET
Przelicz budżet i płać sobie pensję, która będzie tylko na twoje prywatne potrzeby, pozwoli to uniknąć życia ponad stan za pieniądze firmowe, które potrzebne są na inwestycje, czy po prostu zapewnienie płynności finansowej firmy. Z drugiej strony nie zapominaj o sobie. Ja przez pierwsze dwa lata prowadzenia szkoły nie rozdzielałam budżetu domowego od firmowego i przez to nie miałam pełnego obrazu ani swoich finansów ani finansów firmy.

 

RELACJE
Bądź słowna, buduj relacje z każdym klientem, buduj sieć kontaktów poprzez wzajemne rekomendacje. Ale z drugiej strony nie łącz przyjaźni z biznesem. Warto mieć dużo znajomych, utożsamiać się ze swoją działalnością na forum, ale nie myśl, że nagle ktoś stanie się twoim przyjacielem bo robicie razem biznes. I na odwrót. Nie zatrudniaj koleżanek bo tam gdzie pieniądze mogą pojawić się konflikty.

 

PRACOWNICY
Dobrze przygotuj i przelicz koszty utrzymania pracownika, nawet jeśli wydaje ci się, że cię na niego stać, przelicz jeszcze raz czy na pewno pracownik po prostu na siebie zarobi. Nic bardziej nie boli ambicjonalnie i finansowo niż zwolnienie pracownika bo Cię na niego nie stać.

 

ZNAJOMOŚĆ FACHU
Mimo przygotowanego biznesplanu i dobrze rokującego biznesu, nie wchodź w branżę, której nie znasz. Warto popracować w danej branży u kogoś i zdobyć doświadczenie i wyciągnąć wnioski, a dopiero potem otwierać własną działalność.

 

POSTAW NA ROZWÓJ
Ciągle się ucz, czytaj książki na temat swojej branży oraz samego biznesu. Bądź na bieżąco co jest modne, popularne lub praktyczne w twojej branży. Jeśli potrzebujesz pracować na specjalistycznych programach – poznaj je wszystkie, śledź nowości, korzystaj ze szkoleń w Internecie, webinariów, często darmowych. I przede wszystkim doskonale znaj ofertę swojej konkurencji, NIE IGNORUJ!

 

 

IMG_8779

 

 

 

IMG_8780 IMG_8783

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, będzie mi miło jeśli go skomentujesz lub/i udostępnisz.

 

Jeśli chcesz być na bieżąco z kolejnymi artykułami na blogu, polub nas na FACEBOOKU