Podsumowanie roku 2017- radość naszej codzienności.

Rok 2017 był wspaniały. Nie był może tak przełomowy w sposobie myślenia o życiu i biznesie jak 2016 , jednak był przełomowy bo pojawiła się Nelcia. Nasz brakujący puzzel, ktoś, kogo mi brakowało przez ostatnich kilka lat nawet o tym nie wiedząc. Odkąd ją mamy, czuję, że mamy rodzinę, że jesteśmy w komplecie. Jeszcze bardziej wszystkiego mi się chce. Uczyć, pracować nad sobą, dbać o dom i nas.

 

Ten rok był bardzo ważny- zmieniliśmy mieszkanie na dużo większe z dużo lepszą energią, co dobrze wpłynęło na nas. Był też taką kontynuacją postanowień z 2016, jeśli chodzi o wyznaczanie celów i tworzenie planów. Warto wyznaczać sobie cele, myśleć o nich codziennie, bo rzeczywiście udaje się je spełnić i osiągnąć. O tym przekonałam się właśnie w 2017 roku, zamykając bardzo ważną sprawę zawodową. Pracowaliśmy nad nią od 2016 i małymi, ale konsekwentnymi kroczkami dopięliśmy ją na początku 2017 roku.

 

Mój kolejny cel o którym nieśmiało pomyślałam w grudniu, czyli dobra pozycja w strukturach grup biznesowych BNI, spełniła się już w marcu, kiedy to objęłam prezesurę w jednej z takich grup.  Pół roku pracy z ludźmi, wyznaczanie wspólnych biznesowych celów, poznawanie swoich mocnych i słabych stron. Świetna lekcja zarządzania- najbardziej żałuję, że do takiej grupy nie trafiłam 6-7 lat temu, kiedy otwierałam pierwsza szkołę językową- wielu błędów w zarządzaniu ludźmi bym uniknęła.

 

 

Ten rok pokazał też, że wciąż warto marzyć. Po naszych przeżyciach, dawno nie marzyłam, bo życie pokazało mi dobitnie, że liczy się tylko pieniądz i niestety tylko jego wartością jesteśmy oceniani. Ale gdzieś tam, robiąc plany w grudniu, po cichu wciąż marzyłam o tak bardzo upragnionym drugim dziecku. Już tak długo się staraliśmy, tylu lekarzy odwiedziliśmy, diagnoza zawsze ta sama- jesteście Państwo zdrowi, po prostu się nie składa i nie wychodzi. Takie życie trochę w zawieszeniu, przyprawia o nie lada frustrację. Ale pozbycie się stresów, potem przeprowadzka do nowego mieszkania, trochę zajęcie myśli czymś innym i stało się! Nasz cud się pojawił. A teraz patrzę sobie na nią jak opatulona, śpi.

 

 

 

Ten rok określałabym słowem CALM

Taki rok mocno nas wyciszający, segregujący wiele zaległych spraw, pozwalający na wiele rzeczy spojrzeć z dystansu.

 

Nasze największe sukcesy i najlepsze wspomnienia:

– oczywiście upragnione dwie kreski na teście ciążowym, oczekiwanie na córeczkę, a potem szybki i bezproblemowy poród,
– 6-latka w domu- pełna energii i mająca swoje jakże mocne zdanie
– praca marzeń Michała
– moja prezesura w grupie BNI
– długo wyczekiwane wakacje z wolną głową

– SeeBlogers
– mega duża ilość sesji zdjęciowych zrobionych okiem i ręką Ani Grochal
– fajne zdjęcia Michała dzięki czemu mamy porządnie udokumentowany ten rok z brzuszkiem i Nelcią
– porządne wyznaczenie celów na początku 2017 i spełnienie tych naprawdę kluczowych
– czas na książki
– dzięki porządnemu plannerowi z LoveSimple Creation, tak naprawdę pierwszy raz w życiu porządnie zaplanowałam swój rok, i osiągnęłam nawet więcej niż planowałam.

 

 

Porażki

Nie byłoby dobrych przeżyć bez lekcji. Porażki to lekcje, które pozwalają stać się lepszą wersją samego siebie.

– ciągle jeszcze dużo rozbabranych spraw, które mam nadzieję, w 2018 mocno popchnę do przodu
– ciągle jeszcze zbyt mała wiedza na temat kontroli finansów i umiejętność powstrzymania się przed zakupami impulsowymi
– dużą część czasu zmarnowałam na nicnierobienie i spanie z powodu anemii w ciąży- nie pamiętam praktycznie czerwca i lipca, sierpień też mocno mi się rozmywa 🙂
– zbyt mało sportu z Majką, co trochę wyszło z oczywistych względów ciążowych
– strata czasu biznesowego (i pieniędzy) na dwa projekty, które okazały się bańkami biznesowymi.

 

 

A jak spędziliśmy nasz czas wolny i co sprawiało nam przyjemność w mijającym 2017 roku?

W 2017 poznaliśmy wiele gier w które gramy z Majką, między innymi gra “Babcia”, “Doble”, “Skup żywca” czy “Dixit”.

 

Poznałam też platformę zakupową footway. To sklep internetowy z obuwiem, ale wybór butów jest naprawdę ogromny. Droższe i tańsze, każdy znajdzie coś dla siebie. Mnie osobiście najbardziej spodobał się dosyć szczegółowy sposób szukania produktów- wybierasz interesujący Cię fason obuwia za pomocą ikonografik, a nie nazw- tak więc nawet jeśli nie znałam dokładnej nazwy obuwia, to dzięki rysunkowi wiedziałam, że zaznaczam buty do kostki- tzw. sztyblety. Póki co wybrałam właśnie takie wyższe buty na taką zimę jak mamy i wczesną wiosnę.

 

Jakie książki zrobiły na mnie wrażenie w tym roku?

W 2016 czytałam dużo literatury branżowej związanej z prowadzeniem biznesu. Kamieniem milowym była książka Harva Ekerta, według której staram się funkcjonować od ponad roku. Spisuję cele, powtarzam sobie moje plany tak aby sfokusować się na tym, czego pragnę, a nie na tym czego się boję. Z pewnością powstanie post podsumowujący mój rok z książką Harva Ekerta.

W tym roku dużo czytałam dla przyjemności. Między innymi kontynuację serii Millennium, Dana Browna, Zafona. Czytałam też kilka książek związanych z pojawieniem się dziecka na świecie np. Najszczęśliwszy niemowlak w okolicy.

 

Końcówkę roku spędziłam na oglądaniu ciekawych seriali. Na pierwszy rzut poszedł super serial „Silicon Valley”– opowieść o grupie młodych starupowców, którzy mają genialny pomysł ale za grosz biznesowej wiedzy, dlatego są wykorzystywani przez tzw. grube ryby. Raz są milionerami, a raz znowu na skraju bankructwa. True life! Biznes to przecież nieustanny rollecoaster i możesz mieć super pomysł, ale bez merytorycznej wiedzy nie przetrwasz.

Z Mają oglądaliśmy „Gru, Dru i Minionki”, „Sing” – przewspaniała bajka, również o prowadzeniu biznesu, o pogoni za marzeniami, o upadku i podnoszeniu się. „Bo trzeba sięgnąć dna, aby się od niego odbić”– to motto głównego bohatera- właściciela małego teatru, który boryka się z wierzycielami, windykatorem z banku, brakiem pieniędzy. Ostatnim zachwytem była bajka „Dom”– śmieszne stworki przybywają skolonizować ziemię. Bardzo wzruszająca!
Do łez doprowadzała mnie “Bridget Jones” – miałyśmy tyle tematów wspólnych- obie ciężarówki!

Jakie są plany na 2018 rok?

Aż boję się marzyć 🙂 Z pewnością ten rok spędzę na dbaniu o rodzinę. Majka zacznie szkołę, więc poświęcę jej wiele czasu i uwagi bo to jednak duża zmiana.

Dla Nelci to początek, pierwszy rok jej życia, jest tyle rzeczy do zrobienia przy takim dzieciątku.

Dlatego jedyne cele, które mam, to te związane z blogiem. W tym roku tak na serio poświęcam mu czas i energię. Zobaczymy czy efekty będą takie jakie sobie zakładam.

W tym nowym roku planuję jeszcze mocniej wyznaczyć sobie cele długoterminowe, kilka dużych spraw chcę mocno popchnąć do przodu- pewnie nie zakończą się w tym roku, ale jeśli mocno się rozwiną, to będę zadowolona.

Bardziej chcę ogarnąć sprawy domowe- robić tygodniowy plan posiłków, dzięki czemu będziemy robić jedne duże zakupy spożywcze i być może lepiej będziemy kontrolować przepływ wydatków.

Marzą nam się trzy wyjazdy w tym roku, w tym jedno za granicę- w sylwestra odkryliśmy Airbnb i przepadliśmy- jakie tam są fajne ceny noclegów!

Z pewnością stanę się bardziej aktywna fizycznie- w planie mam przyczepkę rowerową dla Nelci i wycieczki rowerowe po Krakowie i okolicach.

W planach mam również ogarnięcie zdjęć, nie tylko w formie fotoalbumów jak zawsze, ale również miesiąc po miesiącu w formie instadruków.

W planach mam też czytać jeszcze więcej, a co za tym idzie nabyć Kindle.

Od 2016 zaczęłam wierzyć w moc afirmacji i wyznaczania celów. Dlatego też, kontynuuję tą metodę- wracam do miracle morning  tzn. wstaję przed wszystkimi i powtarzam swoje afirmacje, czytam rozwojowe książki. Rozbijam moje cele na małe cele miesięczne. To pozwoli mi iść cały czas do przodu i być lepszą wersją samej siebie.

 

Teraz czas na Ciebie- zrób swoje podsumowanie roku!

Ja korzystałam z wielu źródeł przy spisywaniu mojego podsumowania.
Brałam udział w wyzwaniu Marketing Creativity, dużo czytałam Worqshop i głównym wyznacznikiem były jej pytania , wydrukowałam sobie też listę bohoberry challenge i odpowiedziałam na jej pytania, podobało mi się też podsumowanie roku u Aliny z Design your life.

Pamiętaj, że nie da się zrobić dobrych nowych planów, bez wyczerpującego podsumowania roku, tego co za nami i wyciągnięcia wniosków i lekcji!

 

Wpis został przygotowany we współpracy z platformą zakupową FOOTWAY.

 


autor-majcia-kombinujek

 

Hej!

Witaj na moim blogu! Mam na imię Sandra a to jest moje miejsce w sieci. Dzielę się sposobami na rodzicielstwo na luzie, dobrymi książkami oraz modą dziecięcą i kobiecą. Jako praktykująca biznesmama, podpowiadam pomysły na kobiecy biznes oraz sposoby łączenia pracy z wychowaniem dziecka. Rozgość się i zostaw po sobie jakiś ślad w postaci komentarza!
Więcej o mnie…