Tworzymy swoją własną tradycję + kilka prostych ozdób świątecznych DIY.

Niedawno zrozumiałam, że to co moje dzieci zapamiętają z lat wczesnego dzieciństwa, w głównej mierze zależy od nas- rodziców. Takie wspomnienia zostają na lata, moje córki będą je dalej celebrować albo wręcz odwrotnie- odrzucą je tworząc swoje nowe, własne. Dlatego poczułam ogrom tej odpowiedzialności. Chcę aby te wspomnienia były tylko dobre. Aby chętnie wracały pamięcią do lat swojego dzieciństwa.

Takim szczególnym momentem, kiedy o tym myślę są Święta Bożego Narodzenia. To taki wyjątkowy czas który równocześnie jest bardzo pracowity i wymagający, bo mamy tyle rzeczy do zrobienia, będąc też niesamowicie podniosłym bo odświętne stroje, zakaz odchodzenia od stołu, wyjątkowe nakrycia i ozdoby. No i ten moment wyczekiwania. Na gościa, na pierwszą gwiazdkę, na prezenty.

W tym roku, z racji pojawienia się Nelci, odczuwam to podekscytowanie podwójnie. Bo jej pierwsze święta, bo nasze pierwsze w czwórkę, bo mogę powiedzieć- dziękuję Ci losie za to, że mam córki…

 

Dlatego ze zdwojoną siłą myślę nad naszymi tradycjami świątecznymi, ozdabiam dom jak tylko umiem, opowiadam o tym magicznym czasie. I mimo iż, te święta są tak mocno skomercjalizowane i czasem naprawdę denerwuje mnie mikołaj w każdym osiedlowym sklepie, to jednak opowiadam Majci o tym najprawdziwszym z bieguna na dalekiej północy, sama jeszcze troszkę w niego wierząc.

Tworzymy nasze małe własne tradycje. Tak jak w sobotę tradycją są pankejki na śniadanie, tak w święta też wprowadzamy nasze nowe, małe zwyczaje.

Jednym z nich jest zrobienie świątecznej sesji zdjęciowej. Teraz takie sesje są coraz bardziej modne, ale my tworzymy je już odkąd mamy Maję na świecie. Zdjęcia z tych sesji zawsze lądują pod choinką jako prezenty dla dziadków i bliskich w formie zdjęć w ramkach czy fotoksiążkach.
Ogólnie wprowadziliśmy też innowacyjne prezenty dla najbliższej rodziny właśnie w postaci zdjęć, a najczęściej fotokalendarzy. Dzięki temu przez cały rok dziadkowie mogą cieszyć oko kadrami z życia wnuczki a teraz już wnuczek.

Tworzymy też kalendarz adwentowy. Czasem są to drobiazgi, czasem słodycze, czasem zadania. Ta ekscytacja i niecierpliwe oczekiwanie są warte każdego wysiłku.

 

Pieczenie pierników.

Tą tradycję mam z mojego domu. Kiedyś mama kupiła mi książkę „Moja pierwsza książka w kuchni”. Miałam może z 8 lat. I tam właśnie był super prosty przepis na pierniki, które od tamtego czasu, piekłam co roku. Teraz udało mi się odtworzyć ten przepis. Wraca mój smak dzieciństwa, a dla Mai, która uwielbia pichcić w kuchni, to ogromna radość.

 

 

Wspólne upiększanie domu.

Kiedyś miałam marzenie aby mieć własną kwiaciarnię. Uwielbiam ozdoby, te wszystkie bibeloty, pozornie tak niepotrzebne. Na każde święta wymyślałam ozdoby, kolory, każdy kąt domu był ustrojony. Przez ostatnie kilka lat gdzieś mi to umykało. Za małe mieszkanie, za mało czasu, za dużo na głowie. Ale w tym roku moja wena wróciła i już stworzyłam kilka pięknym ozdób w domu.
Tak naprawdę wystarczy trochę igliwia i białe światełka, aby poczuć magię.

 

Taki prosty stroik jak na zdjęciu, to ciekawa podstawa (może być srebrny duży talerz lub właśnie drewniana podstawa jak u mnie) plus żywe igliwia i ciekawych kilka większych ozdób np. srebrny jelonek czy większa,ciekawa bombka. 

 

 

Ten stroik stworzyłam kilka lat temu. Jest bardziej skomplikowany bo wymaga solidnej podstawy w postaci większego świecznika. Stworzyłam mocno podstawę aby przykleić dwa płaty kory a na nią ciekawe suszone ozdoby umocowane na kleju na ciepło. 

 

 

 

 

Wspólne oglądanie filmów i bajek.

U nas w tym czasie w łóżku na dobranoc czytamy „Boże Narodzenie w Bullerbyn”. W tym roku wprowadzamy też nowy zwyczaj, będziemy wspólnie oglądać „Ekspres polarny”. Ja uwielbiam tą bajkę, Majka jej jeszcze nie widziała.

 

Mam tak ogromną nadzieję, że te wspomnienia będą w głowie Majki tylko dobre. Że jako dorosła kobieta, będzie o tym pamiętać, i sama wprowadzać do swojego domu. Czuję tak dużą odpowiedzialność za to.

 

Jakie są Wasze własne, małe tradycje? Dzielcie się w komentarzach!